100tka Komandosa. Poradnik dla żółwia i zająca – plik PDF do pobrania
Rzeczy które warto mieć przy sobie przez cały bieg:
Osobną kwestią jest klucz do pokoju, jeżeli wynajmujesz kwaterę. Jeżeli jest to zbiorowa sala, np. u harcerzy, to lepiej zostawić klucz w obiekcie, żeby uniknąć sytuacji kilkugodzinnego oczekiwania na klucz, który akurat zabrał najwolniejszy z biegaczy.
Standardowo miejscem przepaku na Setce Komandosa jest duża płaska przestrzeń na wolnym powietrzu (najczęściej trawiaste boisko). Przepak podzielony jest przyszpilonymi do ziemi taśmami na boksy dla zawodników. Boksy są oznakowane numerami startowymi i mają wymiary około metra na metr (100 x 100 cm).
Sprzęt na przepak odstawia się po ważeniu plecaka, więc będzie on tam leżał nawet kilka godzin przed startem, a potem przez resztę biegu. W przygotowaniu przepaku uwzględnij kaprysy pogody, bo w marcu potrafi być bardzo zmienna.
Oprócz prowiantu i stroju sportowego na przepaku zapewne będziesz miał coś w poniższej listy sprzętu.
Sprawdź prognozę pogody. Od niej zależą:
Przed startem Setki Komandosa udajesz się na przepak, żeby pobrać plecak balastowy, który zostawiłeś po ważeniu. To ostatni moment na check pogody i dostosowanie zestawu ubrań. Po pobraniu plecaka balastowego sprawdź czy reszta sprzętu jest nadal zabezpieczona przed wilgocią i wiatrem. Oceń czy w świetle czołówki nadal masz dobry dostęp do sprzętu. Zapamiętaj charakterystyczne bagaże innych biegaczy (np. składane krzesło, pomarańczowa plandeka), żeby łatwiej trafić do swojego boksu, bez nocnego tropienia po numerkach.
Jeżeli nie masz żadnego problemu ze stopami po przebyciu pierwszej pętli, to po zważeniu plecaka balastowego odstawiasz go do swojego boksu i możesz lecieć dalej.
Ze względu na długość każdej pętli dobrze jest zabrać ze sobą na trasę coś do picia i jedzenia. Na drugiej pętli części wojskowej najlepiej podmienić plecak balastowy na zapakowany prowiantem drugi plecak (albo kamizelkę). Numeru startowego z plecaka balastowego nie trzeba przekładać na kolejny plecak. Możesz oczywiście użyć plecaka balastowego po wypakowaniu balastu, ale weź pod uwagę, że będziesz to robił zmęczony w świetle czołówki, więc to może trochę potrwać i możesz o czymś zapomnieć.
Po ukończeniu 2. pętli przebiegłeś już 40 kilometrów tej części Setki Komandosa, którą obowiązkowo należy pokonać w umundurowaniu. Większość zawodników decyduje się na zmianę stroju na sportowy. Poświęć czas na dokładne wykonanie przebiórki, żeby zapewnić sobie komfort na trasie i nie musieć się wracać (np. po zapomniany numer startowy).
Wykonanie szybkiej i sensownej przebiórki na nocnym przepaku wymaga trzymania się planu. Będziesz zmęczony jak po maratonie, ponaciągany od dźwigania plecaka, być może wychłodzony.
Uzupełnij zapasy lub podmień plecak na kolejny – przygotowany na część sportową. Oceń czy czołówka będzie Ci jeszcze potrzebna i zdecyduj czy ją zabierasz. Po wyjściu z przepaku odwiedź bufet organizatora i napij się czegoś ciepłego (od 2026 roku trzeba mieć własny kubeczek). Kanapka ze świeżego chleba będzie miłą odmianą po łykaniu batonów i żeli.
Po przekroczeniu linii mety i odebraniu medalu oceń komfort termiczny i konieczność opatrzenia urazów. Jeżeli nic nie wymaga Twojej uwagi, to możesz od razu udać się na ciepły posiłek zapewniany przez organizatora. Możesz to też zrobić dopiero po przebraniu się i zaopiekowaniu urazów.
Pamiętaj, żeby zabrać swój sprzęt z przepaku! Po przebiórce i posiłku możesz pójść na kwaterę odpocząć albo wsiąść do auta i odjechać. A w emocjach ukończenia Setki Komandosa (np. po świętowaniu z ekipą) łatwo zapomnieć o tym ciężkim plecaku, który trzeba jeszcze raz gdzieś przenieść. Co roku kilka plecaków zostaje i organizatorzy „ścigają” zapominalskich w mediach społecznościowych.
Sprawdź też czy sorty mundurowe leżące na przepaku są na pewno Twoje, czy może należą do sąsiada z boksu obok. Rekord Setki Komandosa to trzech zawodników z przylegających boksów, z których każdy wziął nie swój mundur.
Ostatni raz użyj checklisty!
Zerknij, czy na pewno wszystko spakowałeś na powrót.